Jak telematyka GPS, taka jak Tiwi, zmienia bezpieczeństwo młodych kierowców

28

Większość dzieci marzy o pierwszej samodzielnej podróży. Skończysz szesnaście lat (lub piętnaście, w zależności od tego, gdzie mieszkasz), przystępujesz do egzaminu teoretycznego, przystępujesz do praktycznego egzaminu drogowego i nagle otwiera się przed tobą wolna droga. Albo przynajmniej ulice w Twojej okolicy są otwarte. To rytuał przejścia. Departament Pojazdów Silnikowych (DMV) stempluje Twoje prawo jazdy, rodzice wręczają Ci kluczyki i po raz pierwszy Twoje życie towarzyskie nie zależy już od tego, czyj samochód jest dostępny i o której odjeżdża autobus.

Ale ta niezależność ma swoją ciemną stronę. Wypadki samochodowe są główną przyczyną śmierci nastolatków w Stanach Zjednoczonych. Mówimy o ponad jednej trzeciej wszystkich zgonów wśród osób w wieku 16–19 lat. To zdumiewająca statystyka. Za każdym razem, gdy rodzic odprowadza dziecko na lotnisko na studia lub wysyła je do przyjaciela po drugiej stronie miasta, z tyłu głowy pojawia się cichy, dokuczliwy niepokój.

W odpowiedzi stany wprowadziły przepisy dotyczące stopniowanego prawa jazdy (GDL). Systemy te mają na celu stopniowe zapewnianie uprawnień do kierowania pojazdami. Najpierw otrzymujesz licencję szkoleniową. Siedzisz z osobą dorosłą na miejscu pasażera. Zyskujesz godziny doświadczenia. Potem, być może rok później, ponownie przystępujesz do egzaminu praktycznego. Jeśli zdasz egzamin, otrzymasz ograniczoną licencję. Jeśli będziesz przestrzegać zasad, w końcu uzyskasz pełne prawa.

To powinno zadziałać. Ale zasady nie mają nad tobą kontroli. Zasady nie przewidują, abyś pisał SMS-y podczas jazdy lub pokonywał zakręty z prędkością 55 mil na godzinę w strefie szkolnej.

Technologia wkracza na scenę.

Inthinc wypuścił urządzenie o nazwie Tiwi. Jest to monitor telematyczny oparty na GPS. Firma nazywa to „przełomem”. Nie są sami w tej dziedzinie. Na rynku dostępne są inne urządzenia śledzące GPS. Ale Tiwi twierdzi, że robi coś innego. W szczególności skupia się na szybkości.

Tiwi i ograniczenie prędkości

Większość starszych urządzeń telematycznych monitoruje przyspieszenie, hamowanie i pokonywanie zakrętów. Informują Cię, jeśli gwałtownie hamujesz lub skręcisz za szybko. Tiwi ma inne podejście. Porównuje Twoją rzeczywistą prędkość z ograniczeniem prędkości podanym w określonej lokalizacji.

Jeśli przekroczysz limit o 10 mil na godzinę, urządzenie to wykryje. Jeśli jedziesz 20 mil na godzinę wyżej, rejestruje to bardziej rygorystycznie. Dane są przesyłane do pulpitu, na którym rodzice mogą dokładnie zobaczyć, gdzie był ich nastolatek i jak szybko się poruszał w stosunku do przepisów.

To nie tylko sposób na wyłapanie złego zachowania. To jest narzędzie do nauki. Kiedy nastolatek widzi, że jechał z nadmierną prędkością na danym obszarze, nie może powiedzieć, że nie zdawał sobie sprawy z ograniczenia prędkości. Nie może winić drogi. Dane są bezsporne.

Rodzice zyskują spokój ducha. Nastolatki otrzymują informację zwrotną. Mamy nadzieję, że ta przejrzystość zmniejszy ryzyko. Przekształca jazdę z „czarnej skrzynki” w przejrzysty system.

Pytanie czy to działa. Zmienić zachowanie, jeśli wiesz, że jesteś obserwowany? Wczesne dane mówią, że tak. Ale technologia wciąż się rozwija. A na razie to kolejna warstwa obserwacji z życia nastolatka.

Większości nowych kierowców brakuje refleksu, aby wykryć zagrożenia, zanim one wystąpią. W przypadku rodziców obserwujących z zewnątrz zainstalowanie modułu śledzącego GPS jest powszechnym rozwiązaniem tymczasowym. Otrzymujesz dane o lokalizacji. Widzisz, jak szybko porusza się samochód. Otrzymujesz powiadomienia SMS w przypadku przekroczenia dozwolonej prędkości. To rodzaj cyfrowej smyczy.

Ale większość tych urządzeń jest „głupia”. Podają prędkość, ale nie wiedzą, jaka jest legalna prędkość. Tiwi wypełnia dokładnie tę niszę.

Wykraczanie poza proste śledzenie

Standardowe monitory umożliwiają ustawienie twardego limitu. Jeśli ustawisz prędkość na 60 mil na godzinę, otrzymasz ostrzeżenie, jeśli nastolatek przekroczy 61 mil na godzinę. Proste, ale nie zawsze realistyczne. Nastolatki poruszają się po autostradach, na których dozwolona prędkość wynosi 65 mil na godzinę, oraz na ulicach miast, gdzie dozwolona prędkość wynosi 35 mil na godzinę. Limit statyczny jest albo zbyt luźny, albo zbyt rygorystyczny, w zależności od drogi.

Tiwi zmienia zasady gry, integrując dane o ograniczeniach prędkości w czasie rzeczywistym. System wie, gdzie znajduje się samochód. Zna ustalony limit dla danego odcinka drogi.

Nie chodzi tu tylko o identyfikację złego zachowania. Chodzi o dokonanie poprawek, zanim sytuacja się pogorszy.

Trener głosu

Oto kluczowa różnica. Gdy standardowy GPS wykryje przekroczenie prędkości, wysyła powiadomienie do Twojego telefonu. Musisz zdecydować, czy chcesz zadzwonić do swojego dziecka. Musisz zdecydować, czy warto o to walczyć.

Tiwi pełni rolę pośrednika.

Zanim rodzic otrzyma chociaż jedno powiadomienie, urządzenie skontaktuje się z kierowcą. Nagrany głos przebija się przez muzykę lub rozmowy. Mówi: „Przekraczasz dozwoloną prędkość, zwolnij”.

To natychmiastowe. To bezosobowe. Jest mniej prawdopodobne, że wywoła to reakcję obronną niż telefon od zmartwionego rodzica. Zanim otrzymasz powiadomienie, Twoje dziecko już otrzymało przypomnienie.

Tiwi ostrzega rodziców, ale wcześniej sam system komputerowy przemówi do nastolatka.

Sprzęt i ceny

Sam blok jest niewidoczny. Mały. Szary. Kwadrat. Znajduje się na desce rozdzielczej, a nie jest ukryty w schowku lub pod siedzeniem. Widoczność ma znaczenie odstraszające.

Jednak koszty się sumują.

  • Koszt jednorazowy: Około 549 USD za sprzęt.
  • Subskrypcja: 24,95 USD lub 34,95 USD miesięcznie.

Taryfa uzależniona jest od preferencji komunikacyjnych. Czy potrzebujesz tylko powiadomień? Lub bardziej szczegółowe raporty? Podstawowe cechy są solidne, jednak cena plasuje go w kategorii „poważna inwestycja”.

Dlaczego to jest ważne

Nadmierna prędkość jest główną przyczyną śmiertelnych wypadków wśród nastolatków. Ale często nie jest to złośliwe. To jest ignorancja. Nowi kierowcy nie wyczuwają prędkości w taki sam sposób, jak doświadczeni kierowcy. Nie doceniają szybkości, z jaką jadą.

Kontekst zapewnia GPS, który zna ograniczenie prędkości. On nie tylko mówi: „Będziesz szybki”. Mówi: „Przekroczyłeś limit”.

Czy to gwarantuje bezpieczną jazdę? Nie. Nastolatki mogą ignorować polecenia głosowe. Jeśli mogą, mogą wyłączyć urządzenia. Dodaje jednak poziom odpowiedzialności, którego nie mają statyczne moduły śledzące. Zamienia pasywne narzędzie monitorujące w aktywny system uczenia się.

Problem tak naprawdę nie dotyczy technologii. Pytanie brzmi, czy rodzice są skłonni zapłacić za nawigatora, który nigdy nie śpi. Dla wielu 5 dolarów…

Rodzice mają pełną kontrolę poprzez internetowy panel sterowania. To nie jest tylko bierne monitorowanie. Ty decydujesz w jaki sposób wysyłane są alerty. Rozmowy telefoniczne. Wiadomości SMS. E-mail. Wybór należy do Ciebie.

Jeśli nie chcesz rozpraszać nastolatka podczas jazdy, wbudowany telefon komórkowy stanowi alternatywę dla zestawu głośnomówiącego. Możesz rozmawiać bezpośrednio przez urządzenie Tiwi. Żadnych majstrów przy telefonie komórkowym. Nigdy nie odrywaj wzroku od drogi.

Geoogrodzenia dla szkół i okręgów

Prędkość nie jest jedynym wskaźnikiem. Lokalizacja jest również ważna. Tiwi wykorzystuje geofencing do monitorowania określonych obszarów.

Wyobraź sobie wirtualne ogrodzenie. Wyznaczasz granice wokół swojej okolicy lub szkoły średniej. Jeśli Twój nastolatek wyjdzie poza ten obszar, otrzymasz powiadomienie.

Ta funkcja ma na celu zapobieganie absencji. Uczeń próbujący opuścić zajęcia może się wahać. Wie, że Tiwi natychmiast powiadomi rodziców, gdy tylko samochód skręci w złym kierunku. Dodaje to poziom odpowiedzialności, którego sam GPS nie zapewnia.

Akcelerometry i dane dotyczące wypadków

GPS śledzi, dokąd zmierza samochód. Wbudowany akcelerometr rejestruje sposób jego poruszania się.

Te czujniki elektroniczne wykorzystują mechanikę wahadła do pomiaru przyspieszenia i zmian kierunku. Ostre hamowanie? Wahadło wychyla się do przodu. Agresywny zwrot? Ruch przesuwa się na boki.

Jeśli wahania są zbyt mocne, system wykrywa takie zachowanie. Jest to bezpośredni pomiar agresywnej jazdy.

Oprócz codziennych nawyków Tiwi służy w sytuacjach awaryjnych. W razie wypadku system może włączyć alert. Chodzi o natychmiastową reakcję, gdzie liczy się każda sekunda.

Od NASCAR po samochody rodzinne

To nie tylko gadżet konsumencki. Ma dziedzictwo wyścigowe.

System Tiwi powstał w NASCAR. Ten sport wymaga szybkości. Po śmierci Dale’a Earnhardta w 2001 r. branża zażądała lepszych danych na temat bezpieczeństwa.

Inthinc, działający pod nazwą Independent Witness, opracował czarne skrzynki do samochodów wyścigowych. Urządzenia te rejestrowały dane dotyczące kolizji. Rejestrowali także czasy i liczbę okrążeń.

Technologia ta udowodniła swoją skuteczność w środowiskach, w których stawka jest wysoka. Teraz te same dane są wykorzystywane w systemie Tiwi przeznaczonym dla codziennych kierowców. To technologia bezpieczeństwa, która przedostała się z toru wyścigowego do rodzinnego sedana.

Aby głębiej poznać technologię samochodową, sprawdź, jak działają wyświetlacze na desce rozdzielczej i czy urządzenia GPS rzeczywiście zwiększają ryzyko wypadków. Połączenie bezpieczeństwa i oprogramowania stale ewoluuje.