WWDC 2026 już się rozpoczęło. A zaczęło się od sztucznej inteligencji. Na ogromną skalę.
Przemówienie Apple nie dotyczyło nowych urządzeń. Chodziło o oprogramowanie, które widzi. W szczególności Apple wprowadził tryb Siri dla aparatu iPhone’a – funkcję, która zamienia główny obiektyw w aktywnego rozmówcę. Zapomnij o prostym naciśnięciu spustu migawki. Teraz możesz zadawać pytania na temat tego, co widzisz w ramce.
Start odbył się w poniedziałek rano. Oprócz funkcji inteligencji wizualnej wdrażanych w całym ekosystemie Apple, w aplikacji Aparat pojawiła się nowa ikona. Naciskasz go, a Siri jest aktywowana. Ale to nie jest asystent głosowy, do którego przywykliśmy w 2025 roku. Patrzy na twoją ramkę. Analizuje to. A on odpowiada.
Jak korzystać z wizualnej sztucznej inteligencji w aparacie iPhone’a
Pomysł jest prosty. Apple chce, abyś „uzyskiwał informacje i podejmował działania” w otaczającym Cię świecie. Implementacja jest namacalna i intuicyjna. Kierujesz telefon na obiekt, naciskasz nowy spust migawki dedykowany Siri. Sztuczna inteligencja skanuje scenę i reaguje.
Na filmie demonstracyjnym pokazanym podczas wydarzenia wszystko wyglądało na nieskazitelnie proste. Tester skierował kamerę na piłkę leżącą na ziemi. Siri nie tylko odgadła obiekt: zidentyfikowała go jako „tradycyjną piłkę do krykieta”. Następnie asystent wyjaśnił jego budowę: rdzeń korkowy, owinięty nitką i pokryty skórzaną osłoną. To coś znacznie głębszego niż tylko powierzchowny ślad.
To nie jest zabawka. Głównym celem są praktyczne korzyści.
Możesz przesunąć palcem w dół, aby uzyskać szczegółowe informacje. Możesz zadawać pytania wyjaśniające. Migawka staje się narzędziem badawczym. Po co nosić ze sobą przewodnik terenowy lub słownik, skoro telefon kieszonkowy obsługuje jedno i drugie?
Dlaczego warto używać sztucznej inteligencji do kontroli i dzielenia kont?
Kontekst ma znaczenie. Zdjęcie kuli to tylko ciekawostka. Ale zrobienie zdjęcia papierowego paragonu z restauracji to już praca.
Inne demo na WWDC pokazało skanowanie paragonu za pomocą aparatu iPhone’a w trybie Siri. Sztuczna inteligencja nie tylko digitalizowała tekst. Przeanalizował linie i obliczył koszt każdego dania. A potem okazało się to naprawdę przydatne.
System umożliwiał użytkownikowi wybór konkretnych pozycji z menu. Rachunek można następnie podzielić za pomocą Apple Cash. Oto część prezentacji Apple poświęcona podjęciu działań. Nie tylko oglądasz. Masz kontrolę nad swoimi finansami.
Czy jest to szybsze niż ręczne wprowadzanie danych? Tak. Mniejsze ryzyko popełnienia błędu niż liczenie w głowie? Tak też.
„Tryb Siri sugeruje również odpowiednie działania na podstawie tego, co znajduje się przed obiektywem”.
Ten cytat z prezentacji Apple doskonale podsumowuje istotę. System przewiduje Twoje potrzeby. Widzi talerz z jedzeniem? Zawiera informacje o wartościach odżywczych. Widzisz menu w obcym języku? Tłumaczy i daje krótki przegląd. Czy widzi roślinę? Rozpoznaje gatunek i udziela porad dotyczących pielęgnacji. Konkretne działania nie są wbudowane w kod. Generowane są w czasie rzeczywistym na podstawie kontekstu wizualnego.
Gdzie w telefonie są przechowywane dane trybu Siri?
Kiedy kamery zaczynają podsłuchiwać, zawsze pojawia się kwestia prywatności. Apple odpowiedział bezpośrednio i jasno na pytanie dotyczące przechowywania danych. Twoje obrazy nie znikają natychmiast po interakcji. Są uratowani.
Rozmowy i nagrania zarejestrowane w trybie Siri są zapisywane bezpośrednio w aplikacji Siri. Zamienia się w dziennik zapytań wizualnych. Jest to ważne dla tych, którzy chcą później odnieść się do faktów na temat piłki do krykieta lub dokładnie sprawdzić informacje o kaloryczności wtorkowego lunchu.
Dane pozostają w Twoim ekosystemie.















