Rodzice od kilkudziesięciu lat starają się, aby ich dzieci nie straciły zmysłów podczas długich podróży. Dostępne są wszystkie zwykłe środki. Dajesz im przenośną konsolę do gier, aby zamiast swojego rodzeństwa mogli walczyć z cyfrowymi potworami. Wypełniasz przednie siedzenia chaosem dźwiękowym samochodowych DVD. A może polegacie na opcji nuklearnej: grozicie, że zjedziecie z drogi i zmusicie ich do powrotu? To nigdy naprawdę nie działa.
Radio Sirius XM uważa, że ma najlepsze rozwiązanie.
Firma promuje Sirius Backseat TV, aby stworzyć coś, co nazywają „rozkoszą na tylnym siedzeniu”. Koncepcja jest dość prosta. Umożliwia strumieniowe przesyłanie kanałów dla dzieci, takich jak Nickelodeon, Cartoon Network i Disney Channel, bezpośrednio do monitorów wideo zamontowanych z tyłu wyposażonych pojazdów.
Nie chodzi tylko o telewizję. To jest izolacja akustyczna. Dorośli na przednich siedzeniach mogą słuchać swojej muzyki, podczas gdy dzieci ją oglądają i słyszą. Żadnego krzyku. Żadnych kłótni o kable audio. Dzieje się tak, ponieważ Sirius umieszcza te kanały telewizyjne w paśmie cyfrowym, w którym mieści się reszta programów. To inteligentne wykorzystanie istniejącej infrastruktury. Producenci elektroniki użytkowej sprawiają, że rozrywka staje się coraz bardziej mobilna, a to dopiero kolejny krok.
Co to jest telewizor na tylnym siedzeniu Sirius?
Aby zrozumieć, dlaczego jest to ważne, spójrz na historię mobilnego wideo. Aby móc zaprogramować programy telewizyjne w samochodzie przed wprowadzeniem tej technologii, potrzebny był nieporęczny odbiornik satelitarny przykręcony do dachu. Był brzydki. Ciężki. Rozładowywał baterię. Alternatywnie próbowałeś odbierać sygnały naziemne za pomocą przenośnego telewizora. Obraz skakał. Dźwięk został przerwany. Do celu dojeżdżasz z bólem głowy.
Sirius Backseat TV rozwiązuje problem sygnału, wykorzystując dane satelitarne, a nie fale naziemne. Eliminuje potrzebę stosowania anten dachowych, które wyglądają jak obca technologia. Zamiast tego opiera się na istniejącym modelu subskrypcji satelitarnej.
To zaciera granicę między wideo domowym i mobilnym. Telewizja w salonie podąża za Tobą wzdłuż autostrady.
„Jest to możliwe, ponieważ Sirius umieszcza kanały telewizyjne w paśmie cyfrowym, w którym przesyłana jest reszta programów.”
Rezultatem jest cichszy samochód. Szczęśliwe dziecko. I przednie siedzenie, które nie brzmi jak szaleństwo w przedszkolu.
Czy to naprawdę zmienia sposób, w jaki myślimy o podróżowaniu? Prawdopodobnie. Ale na razie oznacza to po prostu mniej przypadków wściekłości na drogach.
Istota propozycji jest prosta. Trafia w sedno, trafia w czuły punkt, który rozpoznaje każdy rodzic na tylnym siedzeniu minivana: niekończący się chór pytań Czy już tam jesteśmy?. Sirius Backseat TV jest pozycjonowany jako zaawansowana technologicznie elektroniczna niania. Jego zadaniem jest uspokojenie, zajęcie i wyciszenie dzieci podczas jazdy samochodem w ruchu ulicznym.
Ale co to jest naprawdę?
W swej istocie Backseat TV to pakiet mobilnej rozrywki. Otrzymujesz sprzęt do odbioru sygnału Sirius i miesięczną subskrypcję treści. W tym momencie nie jest to coś, co można po prostu kupić z półki w Best Buy i podłączyć do swojej Hondy Civic z 2008 roku bez dodatkowej pracy. System jest instalowany wyłącznie jako opcja w nowych pojazdach Chrysler, Dodge i Jeep.
Jeśli kupisz jeden z tych konkretnych modeli, oferta wygląda następująco:
- Dodge Grand Caravan
- Dodge Charger
- Dodge Magnum
-Chrysler Town & Country
-Chryslera 300 - Dowódca Jeepa
- Jeepa Grand Cherokee
Cena? 470 dolarów. Kwota ta obejmuje odbiorcę i pierwszy rok służby.
Alternatywa na rynku wtórnym
A co jeśli nie planujesz zakupu nowego samochodu Chryslera? Nadal możesz skorzystać z tej możliwości. Wyobraź sobie, że modernizujesz system audio w swoim samochodzie. Sirius nazywa tę wersję Sirius Connect Tuner audio/wideo (SCV1).
Urządzenie kupujesz osobno i instalujesz w swoim obecnym pojeździe. Spodziewaj się, że sprzęt będzie kosztować około 300 dolarów. Ale na tym koszty się nie kończą. Za komponent wideo będziesz musiał płacić miesięczną subskrypcję w wysokości 6,99 USD. Ważne: musisz mieć także standardową miesięczną subskrypcję radia satelitarnego Sirius za 12,95 USD. Bez abonamentu radiowego nie da się oglądać telewizji.
Jest jeszcze jeden niuans. System nie jest wyposażony w ekrany. Będziesz musiał samodzielnie kupić monitor(y) tylnych siedzeń. Urządzenie integruje się z istniejącym samochodowym odtwarzaczem stereo i odtwarzaczem DVD, więc jeśli masz już dobry system audio/wideo, zmieści się on stosunkowo bezproblemowo.
Problem z sygnałem, jakością i pogodą
Konfiguracja sprzętowa obejmuje dwie małe anteny zamontowane na dachu. Kompresują kanały telewizyjne do tego samego widma częstotliwości, które wykorzystuje 130 kanałów radiowych Sirius.
Recenzje zazwyczaj dobrze oceniają jakość filmu. To nie jest HD. Nie oczekuj klarowności telewizora. Jednak użytkownicy zgłaszają, że system nie cierpi z powodu opóźnień ani pikselizacji obrazu, które nękały wcześniejsze wysiłki związane z wideo na urządzeniach mobilnych. Zdjęcie nadaje się do oglądania.
Jednakże system jest zależny od sygnału satelitarnego. Oznacza to, że przeszkody stanowią problem. Tunele. Wysokie budynki. Gęste kaniony miejskie. Sygnał zanika, gdy satelita nie widzi Twojej anteny. Pogoda również odgrywa rolę. Zanik sygnału spowodowany deszczem jest rzeczywistością. Przemysł satelitarny nieustannie stara się opracowywać sprzęt łagodzący skutki pogody, ale w przypadku silnej burzy należy spodziewać się zakłóceń lub czarnego ekranu.
Zarządzanie i treść
Do systemu dołączony jest przyjazny dzieciom przewodowy pilot zdalnego sterowania. Umożliwia pasażerom tylnych siedzeń wybór kanałów. Pasażerowie na przednich siedzeniach otrzymują własnego przewodowego pilota do sterowania programem radiowym Sirius. Ten podział jest kluczowy. Uniemożliwia dzieciom przejęcie kontroli nad Twoją muzyką, gdy próbujesz prowadzić.
Co więc właściwie jest na antenie?
To telewizja głównych stacji dla dzieci: Nickelodeon, Disney Channel i Cartoon Network.
- Nickelodeon i Disney: Te kanały oferują pełne odcinki programów 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Zobaczysz SpongeBob SquarePants, Dora the Explorer, Hannah Montana i Cory in the House.
- Cartoon Network Mobile: To jest co innego. To submarka stworzona specjalnie z myślą o formacie mobilnym. Zamiast 22-minutowych odcinków jest krótka treść. Klipy trwają od dwóch do jedenastu minut. Mówimy o „Chowder”, „Moim szkolnym partnerem jest małpa” i „Dom dla zmyślonych przyjaciół zastępczych”.
Krótka treść jest bardziej odpowiednia dla podróży samochodowych. Łatwiej to zmienić, łatwiej zaangażować się w krótkie odcinki.
Debata na temat odwracania uwagi
Rodzice i dzieci uwielbiają tę technologię. Ona pracuje. Dzieci przestają narzekać. Podróż staje się znośna.
Ale czy warto?
Żyjemy w czasach, w których rozproszona jazda stała się kryzysem zdrowia publicznego. Codziennie pojawiają się nowe statystyki dotyczące wypadków spowodowanych nie patrzeniem oczami kierowcy na drogę. Umieszczenie ekranu telewizyjnego na żywo w jadącym samochodzie stanowi kolejną warstwę obciążenia poznawczego. To wizualne odwrócenie uwagi kierowcy. Dla pasażerów jest to czynność, która powstrzymuje ich od patrzenia przez okno i rozmawiania ze sobą.
Zanim wyrobimy sobie zdecydowaną opinię, czy cisza i spokój są warte potencjalnego ryzyka, musimy wziąć pod uwagę praktyczne realia korzystania z systemu w drodze.
Istnieje nieodparta chęć spojrzenia w błękitne światło wpadające z tylnej szyby przejeżdżającego samochodu. Zastanawiasz się, co oglądają. Film? Szereg? Ta ciekawość jest całkiem naturalna. Ale co, jeśli ten instynkt stanie się zagrożeniem na drodze?
Sirius XM przewidział, że ten moment nadejdzie. Stworzyli nie tylko gadżet, ale także ochronę prawną. Dlatego nazwano to urządzenie Telewizorem na tylnym siedzeniu. To nie był przypadkowy branding. To była tarcza. W wielu stanach obowiązują surowe przepisy zabraniające pasażerom na przednich siedzeniach oglądania filmów. Kierowca powinien patrzeć na drogę, a nie na ekran. Dlatego prawodawcy i producenci elektroniki poszli na kompromis. Firmy zgodziły się na wyłączenie sygnału wideo z przodu kabiny, chyba że zostanie zaciągnięty hamulec postojowy. Prosta logika: samochód musi znajdować się w pozycji „park”. Hamulec musi być zaciągnięty. Dopiero wtedy wideo działa od przodu.
„Im więcej urządzeń masz w samochodzie, tym więcej potencjalnych czynników rozpraszających” – mówi Ron Kipling, specjalista ds. czynników ludzkich w Instytucie Badań nad Transportem na Uniwersytecie Virginia Tech.
Jednak zaradni kierowcy nie lubią ograniczeń. Włamują się do systemu. Istnieją obejścia. Możesz ominąć blokadę bezpieczeństwa. Ale tu jest haczyk: policjanci to widzą. Dają ci karę. Jeśli funkcjonariusz zobaczy włączony przedni monitor podczas jazdy, otrzymasz mandat. A co z tylnym rzędem? Nie ma żadnych ograniczeń. Możesz zainstalować tam dowolną liczbę ekranów.
Jednak logika wydaje się niejasna. Dlaczego oglądanie od tyłu jest dopuszczalne, a oglądanie od przodu jest przestępstwem? Literatura naukowa nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Wiemy, że rozproszona jazda jest niebezpieczna. Jednak dokładne określenie liczby wypadków z udziałem elektroniki użytkowej jest trudne. Służby skupiają się na telefonach komórkowych i SMS-ach. To główni wrogowie współczesnej jazdy. A co z małymi niebieskimi ekranami z tyłu?
Czy urządzenie uspokajające krzyczące dzieci może pomóc kierowcom w koncentracji? Może. Jeśli w tylnym rzędzie jest cicho, kierowca jest spokojniejszy. Lepsza koncentracja. Z drugiej jednak strony smartfony przesyłają teraz strumieniowo wideo do kierowców na całym świecie. Transmisje na żywo. Kino. Nosimy kina w kieszeniach. Być może ten wzrost zainteresowania rozrywką mobilną skłoni do dalszych badań nad wpływem małych ekranów na bezpieczeństwo.
Czy można podłączyć monitor, aby odtwarzać Sirius Backseat TV z przodu przy minimalnych umiejętnościach obsługi elektroniki? Tak. Możesz to zrobić. Ale zdrowy rozsądek powinien cię zatrzymać. Nie rozpraszaj się. Nie narażaj innych na niebezpieczeństwo. Prawo jest jasne. Ryzyko jest realne.
Skoro już omówiliśmy kwestię bezpieczeństwa, spójrzmy na pieniądze. Dlaczego firma miałaby w to inwestować? Czy model biznesowy działa?
Pierwsze pytanie, jakie zadają rodzice, nie dotyczy przepustowości, ale ceny. Czy ma sens wydawanie dużych sum pieniędzy, aby uniknąć rozmów z dziećmi w drodze? Czy istnieje rynek ciszy?
Telewizor Sirius Backseat nie jest tani. Będziesz musiał zapłacić co najmniej 300 USD z góry oraz 20 USD miesięcznej subskrypcji. To wysoka cena wejścia, gdy rozmowa z nastolatkiem jest bezpłatna. Ale jest pewien haczyk: miesięczna opłata zapewnia także dostęp do kanałów audio Sirius. Nie płacisz tylko za film. Płacisz za ekosystem medialny.
Porównaj to z systemami odbioru DirecTV dla urządzeń mobilnych. Istnieją już od wielu lat. Ale są nieporęczne. Potrzebują SUV-a, samochodu kempingowego lub furgonetki. Nie mieszczą się do sedana. I kosztują 1500 dolarów lub więcej. Sirius wypełnia pustkę pozostawioną przez DirecTV: zwykłe samochody, niższe koszty początkowe, zintegrowany dźwięk.
Logika biznesowa dla ARPU
Syriusz gra w długą grę. Jest to standardowa strategia w przypadku każdej rozwijającej się usługi multimedialnej w ramach subskrypcji. Wykorzystują technologię, aby przyciągnąć nowych klientów. Chcą poszerzyć swoje dochody.
Firmy kablowe. Operatorzy komórkowi. Nadawcy satelitarni. Wszystkie kierują się jednym wskaźnikiem: Średni dochód na jednostkę (ARPU).
Jak to się oblicza? Całkowite przychody z produktu podzielone przez całkowitą liczbę subskrybentów. Mierzy popularność. Śledzi wzrost.
Istnieją dwa sposoby na zwiększenie ARPU. Możesz podnosić stawki i irytować klientów. Lub dodaj usługi i zapłać trochę więcej. Syriusz wybiera drugą ścieżkę. Łączą wartość. Uzasadniają miesięczną opłatę w wysokości 20 USD, oferując coś więcej niż tylko szum statyczny.
Czy Amerykanie przyjmą telewizję mobilną?
Rynek się zmienia. Przesyłanie strumieniowe wideo do telefonów komórkowych zyskuje na popularności w Stanach Zjednoczonych. V-Cast od Verizon. Sprint TV od Sprinta. Infrastruktura się poprawia.
Ale czas jest trudny. Kryzys finansowy, który wybuchł w 2008 roku, w dalszym ciągu ogranicza apetyt konsumentów. Ludzie tną niepotrzebne wydatki. Czy wydadzą 300 dolarów plus 20 dolarów miesięcznie na ekran na tylnym siedzeniu? Prawdopodobnie nie, w tej chwili.
Nie było od razu szumu wokół usług takich jak Backseat TV. Analitycy twierdzą jednak, że to się zmieni. Stany Zjednoczone w przeszłości pozostawały w tyle za Japonią i Europą pod względem komunikacji mobilnej. Bardziej rozwinięte sieci komórkowe umożliwiły tam już na początku XXI wieku przesyłanie strumieniowe wideo wysokiej jakości.
„To tylko kwestia czasu” – powiedział analityk telekomunikacyjny Jeff Kagan z U.S. News & World Report. Infrastruktura nadrabia zaległości. Kształtuje się nawyk konsumencki. Pozostaje tylko wdrożenie.
Mały ekran na dużym rynku
Na razie Sirius traktuje Backseat TV jako usługę pomocniczą. Nie jest to główne źródło dochodu. To jest test. To sposób na utrzymanie zaangażowania subskrybentów.
Krótkowzrocznością byłoby jednak przewidywać, że sektor małych ekranów pozostanie niewielki. W miarę jak mobilne wideo zyska szerszą akceptację w Stanach Zjednoczonych, krajobraz ulegnie zmianie. Pytanie nie brzmi, czy ta technologia będzie działać. Pytanie brzmi, kto zapłaci za przywilej zabawy w ruchu.
„To tylko kwestia czasu”, zanim mobilny styl życia wideo nabierze tempa.
Syriusz obstawia, że ten czas nadejdzie wkrótce. Sprzęt jest gotowy. Model subskrypcyjny został zweryfikowany. Jedyną pozostałą zmienną jest gotowość konsumenta do płacenia za wygodę.
Aby poznać specyfikacje i aktualne ceny, należy sprawdzić ich oficjalną stronę internetową. Wszystkie szczegóły są na swoim miejscu. Rynek musi po prostu kliknąć.
