додому Najnowsze wiadomości i artykuły Cybertruck nie przeprawił się przez brodę, utonął

Cybertruck nie przeprawił się przez brodę, utonął

Elon Musk uwielbia rozmawiać.
I dużo mówi.

Zwykle o bzdurach.

Twierdził, że jego kanciasta stalowa zabawka jest „bezpieczna na poziomie apokalipsy”. Przysięgał też, że samochód może pływać. Oczywiście nie całkiem jak barka. Wystarczająco, aby przez krótki czas działać jak łódź. Rzeki. Jeziora. Morza. „Pod warunkiem, że nie będą zbyt podekscytowani”*.

No cóż.
Teksas rzadko jest łaskawy dla inżynierów.

Jeden z kierowców potraktował ten cytat dosłownie.
Zjechał Cybertruckiem z rampy do Grapevine Lake. Niedaleko Dallas. To wielkie jezioro – 8 tys. akrów, zupełnie obojętne na marketingowe hasła.

Sztuczka nie powiodła się.
Samochód zatonął.

Kierowca wysiadł. Pasażerowie także.
Straż pożarna z Grapevine musiała wyciągać unieruchomiony samochód z błota.
Teraz kierowca przebywa w więzieniu.

Usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu na terenie zamkniętego parku i naruszenia przepisów bezpieczeństwa nad wodą.

Kierowca oświadczył, że celowo wjechał do jeziora, aby włączyć „tryb Forda” w Cybertrucku. W rezultacie pojazd został unieruchomiony.

W tym właśnie tkwi problem „Trybu brodzenia”.

Przeczytaj drobny druk. Tesla twierdzi, że samochód może poruszać się po rzekach i strumieniach. Prawidłowy. Ale jaka jest maksymalna głębokość?
32 cale.

Od spodu opony.
Nie z kaptura.
Z opony.

Musk napisał na Twitterze, że ciężarówkę można przewieźć z Bazy Gwiezdnej na wyspę South Parade Island, przekraczając kanał. To około 400 metrów otwartej wody. Według Wikipedii głębokość tego kanału wynosi 42 stopy.

42 stopy to 504 cale.

Wykonaj obliczenia samodzielnie.
Ciężarówka natychmiast by zatonęła. To nie jest łódź podwodna. To pickup o dobrym designie i złej fizyce.

Swoją drogą, to już nie jest sensacja. Ludzie cały czas wypuszczają Cybertrucks do jezior. To jest głupie. Spowoduje to unieważnienie gwarancji. Ktoś może nawet zginąć, próbując wyłowić samochód z błotnistego dna.

A jednak próbują.
Dlaczego?
Być może chcą zostać bohaterami.
Może po prostu nienawidzą zasad.

Jezioro i tak nie przejmuje się tym. Po prostu trzyma metal do czasu przybycia straży pożarnej, aby go odebrać.

A następny właściciel pewnie nadal wpatruje się w zalaną wodą deskę rozdzielczą. 🌊

Exit mobile version