OpenAI sprzedaje „przyciski” do Codexu

14

To się stało. Wreszcie.

OpenAI sprzedało część sprzętu. Ale to nie jest upiorne urządzenie, o którym spekulowali dawni dyrektorzy Apple. A nie tajemniczy, elegancki monolit stworzony w sterylnej pracowni.

To jest klawiatura. Mówiąc ściślej – jednostka sterująca do pracy z kodem.

Nazywa się Codex Micro. To wspólny projekt z Work Louder. Nazywają to „współpracą w limitowanej edycji”. To sformułowanie zawsze budzi niepokój.

Koszt: 230 dolarów. Sprzedawane do wyczerpania zapasów. Ilu zostanie zwolnionych? Nikt nie powiedział. Jak zwykle.

Samo urządzenie podejrzanie przypomina Work Louder Creator Micro 4. Tak naprawdę wygląda absolutnie identycznie. Trzynaście przełączników mechanicznych, joystick, koło i czujnik dotykowy. Jeśli pracowałeś ze sprzętem Figma na początku lat 2020., prawdopodobnie masz już urządzenie, które wygląda dokładnie tak samo.

OpenAI nie opracowało tego urządzenia. Po prostu nanieśli swoje logo na gotowy produkt partnera.

Co więc robi?

Mike DiGenova, współzałożyciel Work Louder, pokazał to na wideo. Sześć klawiszy świeci. Zmień kolor: czerwony, zielony, żółty. Dają one przegląd online Twoich wątków Kodeksu.

Czy Pan rozumie? Twoje zadanie jest w trakcie realizacji. Jest ukończone. Nie udało jej się. Dowiesz się o tym natychmiast.

Klawiatura zapewnia wizualny status agentów kodujących, eliminując potrzebę ciągłego przełączania się między oknami w celu sprawdzenia postępu.

Dostępne są także klawisze usług: Push-to-talk (naciśnij i mów), Akceptuj, Odrzuć, Wyślij. W zestawie znajdują się 32 dodatkowe nakładki na klawisze z ikonami Kodeksu.

Joystick uruchamia przepływ pracy. Koło zmienia głębokość rozumowania. Cała konfiguracja jest konfigurowana w aplikacji komputerowej ChatGPT. To nie jest inteligentny sprzęt. To „głupie” urządzenie wejściowe podłączone do inteligentnego oprogramowania.

Czy to Cię dziwi? Nie powinno.

Nie jest to sprzęt, jakiego wszyscy się spodziewali. Uważa się, że reżyserem tego projektu jest Jony Ive. Prawdopodobnie będzie to inteligentny głośnik. Ten, z którym musisz porozmawiać. Podobnie jak z lampą. Jak ze służącą.

W zeszłym roku usłyszeliśmy plotki. Teraz przyszły rok wydaje się bliżej. A może dalej. Kto wie, biorąc pod uwagę postępowanie sądowe.

Niedawno Apple złożył pozew. Zarzuca się, że OpenAI ukradło tajemnice. OpenAI się śmieje. Nazywa to bezpodstawnym. Nazywa to bezpodstawnym. Decyzję podejmą sędziowie. Prawnicy będą jeść.

W międzyczasie? Otrzymujemy blok z przyciskami. Za 230 dolarów. Aby kliknąć, gdy kod jest zapisywany.

Chcieliśmy magicznych luster. A przełączniki dotykowe są tym, co mamy. Być może tak będzie najlepiej. A może po prostu dlatego, że tworzenie klawiatur jest łatwiejsze niż wymyślanie nowego interfejsu.

Może.

Co się stanie, gdy rzeczywiście pojawi się „ten” produkt? Mamy to odrzucić? A może zostawimy to dla komfortu dotykowego?

Zapasy nie potrwają długo. Jeśli działa wystarczająco dobrze, ktoś to skopiuje. Jeśli okaże się nieporęczny, położy się na stole.

Masz czas, do wyczerpania zapasów, na decyzję.