Spotify chce uchwycić chwile z Twoich podcastów

12

Środa przyniosła nowy zwrot w tej historii.

Możesz teraz wycinać, edytować i zapisywać fragmenty podcastów w Spotify. Pozostawiasz tylko najciekawsze części, a nudne pozostają w przeszłości.

Funkcja jest dostępna zarówno dla abonentów bezpłatnych, jak i premium. Został uruchomiony na całym świecie na urządzeniach mobilnych, chociaż dostępność różni się w zależności od programu. Sprawdziłem swoje konto i jeszcze nic tam nie ma. Spotify nie określiło, które programy obsługują tę funkcję, więc prawdopodobnie nie wszystkie są gotowe. Na prośby przedstawiciela firmy nie otrzymano odpowiedzi. Jak zwykle.

Jak to działa

Kliknij ikonę nożyczek podczas odtwarzania podcastu. Interfejs ulegnie zmianie: będzie przypominał edytor wideo. Przytnij początek, przytnij koniec, zapisz i udostępnij.

Możesz wysłać link ze sygnaturą czasową, całym rozdziałem, całym odcinkiem lub tylko fragmentem. Możesz udostępniać bezpośrednio znajomym w Spotify lub za pośrednictwem aplikacji zewnętrznych. To całkiem proste.

Dlaczego teraz?

Funkcja „Rozdziały” już działała. Na początku tego roku Spotify uruchomiło rozdziały, które prowadzą słuchaczy do interesujących segmentów. W ciągu kilku miesięcy wykorzystanie tej funkcji potroiło się. Klipy to kolejny logiczny krok.

Algorytmy uwielbiają treści w krótkim formacie.

Agencje zatrudniają wykonawców do wycinania długich rozmów w klipy wirusowe. The Verge nazywa tych ludzi „strzyżarkami”. Zbierają treści z podcastów i programów telewizyjnych, aby je ponownie wykorzystać i zwiększyć ich zasięg.

To jest automatyzacja marketingu, ale proces jest dość chaotyczny.

Głównym problemem jest brak pozwoleń. Autorzy nie proszą o zgodę, zanim ich słowa nie przyniosą korzyści komuś innemu. Pieniądze trafiają do „clipperów”, a nie do głośników. Czy to jest sprawiedliwe? Ledwie. Ale funkcja została już uruchomiona, algorytm do tego zachęca i wszyscy musimy po prostu płynąć z prądem.

Więc zapisz swój klip. Pomiń resztę. Kto w ogóle słucha do końca? 🎧