додому Najnowsze wiadomości i artykuły Reklama w Apple Maps: zakaz usług domowych i nacisk na prywatność

Reklama w Apple Maps: zakaz usług domowych i nacisk na prywatność

Apple w końcu opublikowało zasady.

Robi to niemal niezauważalnie. Żadnych wycieczek prasowych, żadnych braw podczas prezentacji – tylko suchy dokument zagubiony na stronie dewelopera. Zasady reklamowe Apple Maps już obowiązują. I pokazują, że Apple próbuje zrobić coś, czego Google po prostu nie zrobi.

Zakaz usług domowych

Największa niespodzianka? Całkowity zakaz wykonywania usług wymagających wizyty specjalistycznej.

Hydraulicy? Nie. Elektrycy? Zablokowany. Ślusarze, technicy HVAC, dekarze, zwalczanie szkodników? Wszyscy zniknęli. Producent iPhone’a wyraźnie zakazał tych kategorii. Stanowi to radykalne odejście od praktyk przyjętych gdzie indziej. Google zbudował swoją fortunę na reklamach Usług Lokalnych. Ten segment jest tam ogromny. Apple stawia na coś przeciwnego.

Polityka Apple sugeruje, że firma początkowo ogranicza reklamy do miejsc, do których użytkownik fizycznie się udaje.

Pomyśl o tym. Kawiarnia. Restauracja. Sklep detaliczny. Idź tam sam. A specjaliści serwisu przyjdą do Ciebie. Apple chce reklam tylko w lokalizacjach fizycznych. Na razie.

Dlaczego? Być może, aby uniknąć niepotrzebnych problemów. Firmy świadczące usługi dla domu to… złożony temat. Fałszywe recenzje, oszuści, wszystko może się zdarzyć. Google wydaje miliony na audyty i recenzje, aby trzymać z dala osoby marginalizowane. Najprawdopodobniej Apple chce uniknąć tego całego zamieszania podczas premiery.

Ponadto sprawia, że ​​mapa nie przypomina billboardu, a bardziej przydatnego narzędzia. Organiczny i przejrzysty interfejs.

Podejście kuratorskie

Jest to znajome dla weteranów App Store. Pamiętasz, kiedy Apple dyktował, które aplikacje możesz pobrać? Tutaj jest ta sama energia. Właśnie teraz – w dziedzinie reklamy.

Nie tylko fachowcy wpadają pod nóż.

Bankomaty kryptowalutowe są zabronione. Dostawcy usług poręczeniowych po zwolnieniu z aresztu? Spalony. Usługi medyczne nie są surowo zabronione, ale podlegają ścisłej kontroli. Ocena odbywa się indywidualnie, co zazwyczaj oznacza: lepiej nawet nie próbować, jeśli nie jesteś dużą kliniką federalną.

Ogólna polityka ma również standardową surowość. Żadnych reklam politycznych. Żadnych wulgaryzmów. Żadnej broni i przemocy. Informacje wprowadzające w błąd są blokowane. To zadbany ogród, w którym każdy element jest na swoim miejscu.

Jedna reklama. Kropka.

Uproszczono także mechanikę wyświetlania. Okrutny.

Apple twierdzi, że wyświetla tylko jedną reklamę w wynikach wyszukiwania map. To nie jest ściana ogłoszeniowa. Tylko jeden. Jest ona wyróżniona małą niebieską obwódką wokół ikony lokalizacji. Na liście polecanych miejsc jest oznaczona tagiem „reklama”. To wszystko.

Brak pośpiechu aukcyjnego zatykającego ekran. Brak szumów wizualnych.

Dane, które nie opuszczają urządzenia

Do tego dochodzi aspekt danych. To właśnie sprzedaje produkt połowie użytkowników.

Apple twierdzi, że dane dotyczące interakcji pozostają na urządzeniu. Nie są wysyłane do Apple. Nie są one przekazywane osobom trzecim. Żadnego śledzenia użytkowników, żadnego tworzenia profilu na podstawie tego, którego hydraulika kliknąłeś (lub którego nie kliknąłeś, mimo że i tak jest zbanowany).

Cała maszyna Google pracuje nad sprzedaniem tej uwagi. Apple buduje maszynę, która udaje, że tego nie zauważa.

Czy to się później zmieni? Najprawdopodobniej tak. Apple rzadko obstaje przy znaczących zyskach. Usługi domowe są korzystne. Branża kryptowalut jest niestabilna, ale rośnie. Ale teraz strategia jest jasna: nawigacja, a nie wyszukiwanie. Prywatność zamiast maksymalizacji zysków poprzez gromadzenie danych.

Wydaje się to zaskakująco powściągliwym posunięciem dla technologicznego giganta.

Być może chcą, aby zaufanie było ich produktem. Być może po prostu nie są jeszcze zainteresowani segmentem usług niskobudżetowych. A może zastawiają pułapki.

Czas pokaże. W międzyczasie lokalny ślusarz nie będzie mógł reklamować swoich umiejętności właścicielom iPhone’a. Co, szczerze mówiąc, może sprawić, że Twoje wyniki wyszukiwania będą o wiele ładniejsze.

Czego więc chcemy: czystych kart czy po prostu znalezienia najtańszej złotej rączki z vanem?

Będę przewijać dalej.

Exit mobile version