Świętujemy setny wpis na blogu „Language Detectives”: kamień milowy w językoznawstwie niemieckim

13

Jest coś dziwnie satysfakcjonującego w chaosie języka. Dlaczego wzywamy ducha chóru, gdy jesteśmy przytłoczeni? Dlaczego rano robi się „szary” (graut) i dlaczego na północy można znaleźć „Hoorbüdel”? Kiedy łączniki zamieniają się w nieporozumienia? Sprachspione (Śledczy językowi) z bloga wissen.de traktują te kwestie poważnie. Sięgają do korzeni języka niemieckiego, aby wyjaśnić dziwactwa, które sprawiają, że ten język działa.

Dziś przypada ważna data. Blog świętuje setny wpis. Od roku Franca Lingua i jej współpracownicy tropią dziwne wypadki językowe i zabawne dialekty. Piątka blogerek zgłębia pochodzenie przysłów i odkrywa nowe trendy w języku niemieckim. To marzenie amatora.

Nagroda: Ortografia i obserwacja

Przy okazji tego wydarzenia zespół nawiązał współpracę z wissen.de i wissenmedia. Rozdają trzy egzemplarze najnowszego wydania „WAHRIG – Die deutsche Rechtschreibung”. Jest to obszerny przewodnik po pisowni niemieckiej.

Ale detektywi nie ułatwiają tego zadania. Prosty żart jest zbyt nudny. Nacisk pozostaje na temat. W samym języku.

Letni konkurs słowny

Głównym wydarzeniem jest konkurs. Chcą poznać Twoje ulubione letnie słowo. To może być interesujące. Może być fikcyjne. Może być po prostu cudownie sezonowo.

Pomyśl o tym. Czy wyobrażasz sobie lato bez „Sonnenbaden” (opalania)? Albo „Bikini-Linie” (linia bikini)? A co z „Bratwürstchen-Saison” (sezon na kiełbaski)? Te zwroty mają znaczenie. To one określają atmosferę.

Sprachspione samodzielnie wybierze najlepsze prace. Termin składania wniosków upływa 28 lipca 2009 r.

Wyślij swoją propozycję e-mailem na adres [email protected]. Szczegóły znajdziesz na blogu.

Zegar tyka. Myślniki czekają.