Dlaczego filmy o dzikiej przyrodzie AI rujnują zaufanie do ochrony przyrody

14

Wzruszająca scena. Pisklęta chowają się pod skrzydłami rodziców. Deszcz bębni o gałęzie. Podpis brzmi: „Prawdziwa matczyna miłość”.

Udostępniasz ten film. Moja klatka piersiowa zamarza z emocji.

To wideo nigdy nie istniało.

Jest generowany przez sztuczną inteligencję. I zmienia nasze rozumienie natury.

Naukowcy z Uniwersytetu w Kordobie opublikowali artykuł w czasopiśmie Conservation Biology, ostrzegając, że te fikcyjne klipy powodują rzeczywiste szkody. Nie tylko algorytmy. Wysiłki bezpieczeństwa.

Narzędzia stają się zbyt wyrafinowane. Generatywna sztuczna inteligencja może teraz tworzyć fascynujące nagrania dzikiej przyrody z powietrza. Z badania wynika, że ​​zniekształca to społeczne zrozumienie zachowań zwierząt.

Wprowadzające w błąd informacje na temat zachowań zwierząt

Rzućmy okiem na ten wirusowy film o ptakach.

Pokazuje, jak rodzice zakrywają swoje pisklęta. Internet nazywa to instynktem macierzyńskim. Jest to kłamstwo poprzez pominięcie.

U 90% gatunków ptaków? Samce również wychowują potomstwo. To nie jest tylko „miłość macierzyńska”. To jest wspólna odpowiedzialność.

Następnie są gady, płazy i ryby. Wiele z nich w ogóle nie okazuje opieki rodzicielskiej. Nic z tego nie pasuje do sentymentalnej narracji konstruowanej przez sztuczną inteligencję.

Praca podkreśla także inne fikcje.

Drapieżniki przytulają swoją ofiarę. Pasożyty bawią się ze swoimi żywicielami. W takie interakcje sztucznie wbudowuje się nieautentyczne przywiązanie. Tworzą iluzję harmonii, która nie istnieje w naturze.

Jeszcze bardziej niebezpieczne są fikcyjne powiązania między ludźmi i zwierzętami.

Jeden z filmów przedstawia niedźwiedzia polarnego „ratowanego” przez rybaków. Niedźwiedź wygląda na wdzięczny. I za dużo.

To nie tylko słodkie. To niebezpieczne.

Stwarza to fałszywe poczucie bezpieczeństwa w obecności dzikich zwierząt. Może nawet pobudzić popyt na egzotyczne zwierzęta. A to zachęca do nielegalnego handlu.

Przeniesienie uwagi na „urocze” widoki

Kto trafia do zoo AI?

Najprawdopodobniej ssaki.

Zdominowali już sieci społecznościowe. Naukowcy przewidują, że sztuczna inteligencja zwiększy to nastawienie na swoją korzyść.

To powoduje konsekwencje finansowe. Finansowanie ochrony przyrody jest już nierówne. Mniej popularne gatunki cierpią. Jeśli społeczeństwo widzi tylko futrzane iluzje ssaków i przejmuje się nimi, reszta z nas na tym traci.

Jest jeszcze kwestia lokalizacji.

Fałszywe nagrania powiązane z prawdziwymi miejscami? Turyści zaczną szukać zwierząt, których nie ma.

Wywiera to presję na ekosystemy. Niepotrzebny stres. Zaburzenie równowagi.

Dane z badań cywilnych zagrożone

Problem wykracza poza wirusowe filmy wideo.

Przenika dane naukowe.

Odrębne badanie opublikowane w czasopiśmie Nature Ecology and Evolution ostrzega przed manipulacją sztuczną inteligencją zdjęciami i nagraniami audio na platformach nauki obywatelskiej.

Ludzie pobierają je, aby śledzić rozmieszczenie gatunków. Aby zrozumieć zachowanie.

Jeśli dane są skażone, nauka jest niekompletna.

Winny? Często nie jest to zwykła podróbka. I „nadmierna poprawa”.

Ludzie chcą lepiej wyglądających zdjęć. Korzystają z edytorów opartych na sztucznej inteligencji.

Narzędzia te mogą usuwać cechy używane do identyfikacji gatunków. Lub dodaj je tam, gdzie ich nie ma.

Oto konkretny przykład.

Ktoś przesłał zdjęcie do iNaturalist. Podający się za dzierzbę czerwonoskrzydłą. Widok z Ameryki Północnej. Nigdy wcześniej nie widziany w Brazylii.

Ptak? Było to oratorium z pagonami. Gatunki lokalne i szeroko rozpowszechnione.

Obraz został przeprojektowany przy użyciu edytora AI firmy Google. Ma czerwone znaczenia na skrzydłach. Prawdopodobnie dlatego, że dane szkoleniowe AI faworyzowały gatunki północnoamerykańskie.

Autor zdjęcia nie miał zamiaru wyrządzić krzywdy. Chciałem tylko ładne zdjęcie.

Badacze niezależnie odtworzyli ten błąd. Wynik był taki sam.

Potrzebują edukacji publicznej. Użytkownicy powinni mieć świadomość, w jakim stopniu takie zmiany podważają rzetelność naukową.

Luka regulacyjna

Badanie Cordoba nie oferuje gotowych rozwiązań.

Globalne regulacje dotyczące treści AI? Nierealne. Nie w najbliższym czasie.

Zamiast tego wzywają do umiejętności korzystania z mediów.

Widzowie muszą kwestionować to, co widzą. Przestań zakładać, że wirusowe wideo jest prawdziwe.

Kroczymy po cienkiej linii.

Granica między tym, co rzeczywiste, a tym, co generowane.

Dzielimy się fikcją jako faktem. A dzikie zwierzęta płacą za to cenę.